niedziela, 22 marca 2015

Ciastka mocno czekoladowe i proste

Do Kfc jeżdżę z rodziną rzadko. Ostatnio będąc skusiliśmy się na ciastko do kawy za dopłatą 1 zł. Była to najlepsza inwestycja w dobry nastrój :). Wyobraźcie sobie sobotę w centrum handlowym. ... brrrrrr. ... no ale zakupy też przecież trzeba robić. Więc to ciastko spowodowało że siły mi wróciły , a przede wszystkim dobry humor :) Ciastko czekoladowe o którym mowa rozpływa się w ustach. Dla osób, które uwielbiają czekoladę, jest to strzał w 10! Znalazłam nawet gdzieś w sieci przepis, który sprawdził się wspaniale. Ciastka nie są drogie, robią się szybko i powalają smakiem. Ja je uwielbiam, moi bliscy także. Polecam bardzo ooo ooo!
A oto zdjęcia surowych i upieczonych. A tu podaję link do źródła przepisu, którego w ogóle nie trzeba udoskonalać :) pozdrawiam słodko :) http://be-tastyblog.blogspot.com/2014/11/czekoladowe-ciasteczka.html?m=1

sobota, 21 marca 2015

Bransoletka t-yarn, czyli koszulek drugie życie

Jakiś czas temu grzebiąc na przeróżnych stronkach natknęłam się na ciekawy, szybki kursik robienia bransoletek ze sznurka t-yarn, czyli pociętego materiału dresowego bądź dzianinki. Lubię takie formy, gdzie dana rzecz nie zostaje wyrzucona, tylko znajduje drugie życie, dlatego spróbowałam. Kiedyś robiłam już takowe bransoletki, ale bardzo niewyszukanie - pletłam warkoczyki z dziećmi i zawiązywałam supeł. Ten sposób wymaga troszkę więcej sprytu, a przede wszystkim co najistotniejsze - pracy palcami. Jest to świetne ćwiczenia dla dzieciaków. Wypróbowałam na mojej 8-latce i załapała po minucie. Link do kursiku: http://jewelrytutorialhq.com/jersey-knit-t-shirt-bracelet-video-tutorial/
Można z tego zrobić także wisior, brelok, smycz, co komu przyjdzie do głowy :)
A oto moja bransoletka:



Pojemnik na drewniane łyżki i świecznik z papierowej wikliny

W ramach akcji robienia wyrobów do domu powstały kolejne rzeczy: przydaś do kuchni i do pokoju. Jeden praktyczny, drugi estetyczny, znaczy się kurzołap :) Pojemnik na łyżki jest pomalowany brązowym pigmentem i polakierowany. Świecznik robiłam na słoiku po ogórkach i pomalowałam czarnym pigmentem do farb, przez co powstał piękny grafitowy. Mogłabym oczywiście ozdobić je jakoś dodatkowo, ale to pewnie zrobię jak znudzą mi się w takiej surowej formie, wszak kobieta bywa zmienną. Pozdrawiam wiosennie :)





czwartek, 19 marca 2015

fioletowy kuferek

Udało mi się ostatnio zrobić taki oto kuferek, a ponieważ z pigmentów został mi tylko fiolet, więc taki też kolor otrzymał koszyk. Ciekawe tylko co ja z nim zrobię, bo córka ma ostatnio wstręt do wszelkiego różu i fioletu... :)

Kosz z koła na owoce

Płetłam go i pletłam, potem wygiełam ku górze i wyszedł taki cudak. Gdyby to była prawdziwa wiklina to pewnie możnaby w nim nosić drwa. Ale ponieważ jest z gazet, będzie służył jako kosz na owoce. Lubię nowe projekty :) pozdrawiam!


poniedziałek, 16 marca 2015

poniedziałek, 9 marca 2015

Sztuka użytkowa - czyli kosz na warzywa

Jakiś  czas  temu postanowiłam robić rzeczy tylko  do swojego domu, a raczej skupić  się  bardziej na swoich potrzebach. Jednym z potrzebnych mi koszy  jest podręczny kosz na cebulę i ziemniaki. Nie mam za wielu szafek w kuchni więc wciąż kombinuję. Kosz zwykły, jest po prostu większy. Przy okazji jego malowania wypróbowałam technikę malowania kawą  z mąką. Kosz oczywiście trzeba było jeszcze polakiem owa,  a sama kawa dała  słaby odcień,  więc musiałam jeszcze pomalować. Ale dzięki kawie z mąką kosz jest sztywniejszy, co w przypadku zawartości ma znaczenie. A oto on: