wtorek, 25 marca 2014

Gorset urodzinowy

Zamówienie czegoś na 21 urodziny spowodowało moją mobilizację do wykonania mojego pierwszego gorsetu z kursu Ani Krućko. Praca bardzo wdzięczna, bo musiałam wyprofilować kobiece kształty. Dla zobrazowania wielkości gorsetu wlożyłam trunek, który z resztą trafi do nowej właścicielki wraz z gorsetem :)




niedziela, 23 marca 2014

wyroby z pasków osikowych

W ten weekend brałam udział w warsztatach z wytwórstwa z pasków drewna osikowego. Oczarowała mnie biżuteria. Na pierwszym zdjęciu są moje wyroby dimowe, jeszcze bez bigli i rzemyków, a druga fotka ti komplet wykonany podczas warsztatów. Polecam Wam Osikową Dolinę. Naturalne wyroby i przecudowne możliwości.

wtorek, 18 marca 2014

Drzewka ....

Witajcie.
Powstały i u mnie w końcu drzewka, choć materiały miałam już od dawna.
Są cudowne, proste w wykonaniu, jedno robiłam z 7-letnią córcią, wbijała szpilki z materiałem w kule. Fajnie jest robić coś razem. Do rurek jeszcze jest za mała, choć przydają się jej, np. gdy robi szybki teatrzyk zza poduszek. Wtedy na rurki nakleja postaci wycięte i pokolorowane i są przedstawienia .... :)

Więc w końcu drzewka :) Ale bez baletnic, bo wczoraj byłam zbyt niecierpliwa, alby jeszcze czekać aż klej wyschnie na drucie... Poza tym musiałam zrobić pierwsze drzewka, żeby w ogóle ogarnąć "na żywo" jakie są drzewka gabaryty :). Więc mam swoje i Amelka ma swoje :) wrzuciłam też jej zdjęcie, jak w skupieniu nawija sznurek na słoik :) Drzewko z kawą w podstawie jest przeurocze i pachnące :)
Pozdrawiam i chwalę się :)







poniedziałek, 17 marca 2014

Koszyki kuferki z Merline M.

Więc powstały w końcu koszyczki z M. Kupując serwetkę z nią wiedziałam, ze będę miała przy nich dużo zabawy. No i są dwa.
Jeden mniejszy, bardziej jajowaty, drugi okrągły. Oba mają przykryweczki. Brązowy był pierwszy i bardzo mi się podobał jak go pletłam, ale wczoraj robiłam ten biało - niebieski i oczarowały mnie te kolory. Pójdę teraz chyba w biel z dodatkiem jakiegoś delikatnego kolorku :) Chociaż powinnam zacząć w końcu coś na Wielkanoc..... tylko kiedy.... :)







Pozdrawiam!

poniedziałek, 10 marca 2014

Koszyk na leki

Zawsze jest z nimi problem, bo trzeba grzebać, szukać, a jak się używa syropu, to zawsze wystaje na ladzie... więc zrobiłam duży koszyk na lekarstwa "podręczne". Koszyk jest duży,  w środku ma podziałkę z tektury. Trochę te koszyki prostokątne jeszcze wychodzą mi nie takie, jak bym chciała, ale z każdym jest coraz lepiej. Ponieważ meble mam koloru venge kosz zrobiłam po prostu biały. Uroku dodaje mu czarna koronka. Zdjęcia przy świetle wieczornym. Pozdrawiam.




Klatka z papierowej wikliny

Przyszedł czas na odsłonę mojej klatki, którą zrobiłam z miesiąc temu, ale nie miałam weny na jej wykończenie. Ale kupiłam ostatnio różyczki z pianki, które przyciągnęły moją uwagę i przeplotłam je po prostu. Mógłby przysiąść jeszcze jakiś ptaszek, ale kwiaciarnia była zamknięta w niedzielę, więc przysiądzie bliżej wiosny :) Zdjęcie robione dziś rano, kiedy przez okno zagląda do mnie słońce! Ech wiosna! Pozdrawiam