wtorek, 26 lutego 2013

czwartek, 21 lutego 2013

Stare prace

Moja przygoda z papierową wikliną zaczęła się ponad rok temu. A to jedna z prac, którą zrobiłam dzięki nieocenionej Annie Krućko. To dzięki niej wogóle zakochałam się w tej technice. Dzięki Aniu!
A oto auto wykonane przeze mnie dla młodej pary:




Teraz robię czerwoną wersję, ale jakoś nie mam mobilizacji, więc idzie mi baaardzo wolno. Stanęło na błotnikach... Jak krew z nosa... Pozdrawiam cieplutko!

Wczorajsze prace c.d....

Wczoraj zrobiłam pierwszy koszyk z wplecionymi koralikami :) Zdjęcie jest marne, bo robione telefonem, ale poprawię się :)



Dziś zapewne nic nie zrobię, bo mam zajęcia z dziećmi, a potem zajęcia kulinarne z Paniami, pewnie wrócę grubo po 20. do domu i padnę na twarz. Więc nic dziś nie zrobię... :(
Pozdrawiam odwiedzających!

Nowe koszyczki

Zaniedbuję ostatnio swoją pasję, ale to przez brak czasu. Ale ostatnie dwa wieczory solidnie wzięłam się do pracy i oto efekty:



To moje pierwsze próby z przykrywkami, wychodzi różnie :). To także moje pierwsze próby z mieszaniem kolorków rurek. Koszyki podobają mi się niezmiernie. W najbliższym czasie powędrują do rodziny i znajomych. Muszę je tylko polakierować. Wczoraj pomalowałam rurki na jaśniejszą zieleń i kolor wrzosowy... Będzie się działo. Dziś także kupiłam żółty pigment, w końcu niebawem Wielkanoc i wyczekana wiosna! Pozdrawiam wszystkich, którym chce się tu zaglądać.